DIY / Złote pisanki wielkanocne / gold foil Easter eggs
29 marca 2018
Zaprojektuj swoje życie z głową! Część 3 / Jak stworzyć wizję siebie i swojego życia, by miała ona szanse się spełnić?
9 maja 2018

Zaprojektuj swoje życie z głową! Część 2 / Bądź proaktywna, czyli o wolności wyboru.

Witaj, mam nadzieję – już wiosennie  🙂

Liczę na to, że przeczytałaś poprzednie dwa artykuły z serii „Zaprojektuj swoje życie z głową” (link do artykułu wprowadzającego do serii znajdziesz TUTAJ), postanowiłaś wziąć za swoje życie odpowiedzialność i porzucić rolę ofiary. Być może podważyłaś także niektóre ze swoich  dotychczasowych przekonań i odważyłaś się do działania pomimo lęku? Jeżeli tak – to wiedz, że dałaś sobie szansę na odzyskanie wiary we własne możliwości! Teraz, gdy już czujesz, że znowu kierujesz swoim życiem, możesz odwrócić swoją uwagę od przeszłości i przekierować ją na teraźniejszość i przyszłość. W tym artykule bowiem zachęcam Cię do działania proaktywnego. Możesz bowiem kierować swoim życiem, jednak (jak wspominałam w poprzednim artykule) najlepsze jest w tym zachowanie zdroworozsądkowej postawy. A ta wymaga od nas rozeznania się w swoim aktualnym obszarze wpływu / kontroli. By nauczyć się działać tam, gdzie możemy uzyskać najlepsze dla nas efekty. Bez uczucia frustracji, żalu. Za to z uczuciem sprawstwa, wolności wyboru i spełnienia 🙂

Potęga teraźniejszości…

Dziś skupimy się na teraźniejszości i wzmocnieniu Twojego proaktywnego podejścia do każdej spotykającej Cię osoby i okoliczności. W przyszłym artykule zaś spojrzymy już w przyszłość. Dlaczego, zanim zaczniemy odpływać w marzenia i tworzenie pięknych wizji, warto zatrzymać się na obecnej chwili? Ponieważ to pomaga nam rozeznać się w naszej obecnej rzeczywistości, w naszych aktualnych możliwościach i ograniczeniach. Zanim zaczniemy coś dla siebie planować, stawiać cele, powinniśmy dobrze rozeznać się w tym, kim jesteśmy, jak wygląda nasze obecne życie. Na co mamy wpływ, a na co nie. I, w zgodzie z tym, planować podejmowanie odważnych działań tam, gdzie ma to sens. By nie „rzucać się z motyką na słońce” ani nie walić głową w ścianę, jeśli okazać się może, że obok są uchylone drzwi…

Na nasze „Tu i teraz” warto patrzeć z perspektywy optymizmu i akceptacji, ponieważ to wzmacnia wiarę w siebie i pomaga w pokonywaniu wszystkich bieżących trudności. Działa to w oparciu o teorię „samoskuteczności” Alberta Bandury, mówiącą, że każdy człowiek dysponuje niezbędnymi umiejętnościami, by rozpocząć i zrealizować wszystko, co jest koniecznie do osiągnięcia zamierzonych celów. Dlatego należy zadbać o uświadomienie sobie tej prawdy i pielęgnowanie jej w sobie, by, w przeciwnym wypadku, nie pozostać w roli ofiary. Zaakceptuj więc swoje obecne ograniczenia, bo to, że masz je teraz, nie oznacza, że nie możesz ich pokonać. Zamiast użalać się nad sobą, uczciwie spójrz prawdzie w oczy i podejmij decyzję o rozwoju i zmianie tego, w czym potrzebujesz się rozwinąć. Jednocześnie pamiętaj, że masz w sobie wystarczające zasoby, by osiągnąć swoje cele. Być może będzie to wymagało większego wysiłku, dłuższego czasu, ale możesz śmiało zachować optymizm – bo jesteś z pewnością w stanie to zrobić.

Dlatego już teraz postaraj się przeanalizować Swoją obecną sytuację w obszarach, które czujesz, że chciałabyś zmienić. Zastanów się, co na nią wpływa? Jakie sytuacje / ludzie? Określ swoje zasoby i ograniczenia.

Odpowiedz sobie na pytania:

  1. Co się dzieje teraz (Co? Gdzie? Kiedy? Jak?)
  2. Kto bierze w tym udział (Kogo musisz wziąć pod uwagę?)
  3. Jakie będą konsekwencje sytuacji, jaka jest tu i teraz, jeśli nic nie zmienisz?
  4. Co pomoże Ci w podjęciu kroków zmieniających?
  5. Co może Cię ograniczać?

O zbyt silnej potrzebie kontroli i cierpieniu z tym związanym

Możesz wziąć życie w swoje ręce i kształtować je tak, jak pragniesz. Rób to jednak w kręgu swojego wpływu. Nie ma bowiem sensu trwonić energię na działania tam, gdzie nic nie jesteś w stanie wskórać. Nie wszystko bowiem jesteśmy w stanie kontrolować. Ta świadomość może boleć, bo bardzo często chciałybyśmy kontrolować wszystko i wszystkich na około. Jednakże należy tę prawdę zaakceptować. Przyznanie jej prawa bytu potrafi być bardzo uwalniające. Bo, tak, jak my nie możemy kontrolować wszystkiego, tak i inni nie mogą. Nie mogą zatem kontrolować nas, zmuszać do wielu rzeczy i oczekiwać, że będziemy żyły na ich modłę. Dajmy więc prawo innym żyć bez naszego „czujnego oka”, a same otrzymamy dzięki temu upragnioną wolność. Jeśli jednak nadal czujesz wewnętrzny smutek na myśl o tym, że wiele jest w Twoim życiu obszarów, na które chciałabyś mieć wpływ, a widzisz, że tak nie jest i cierpisz z tego powodu… przeczytaj poniższe słowa Dalajlamy:

„BÓL JEST NIEUNIKNIONY, LECZ CIERPIENIE JEST DECYZJĄ”

Ból jest nieodłączną częścią naszego istnienia. Ale podłożem cierpienia jest nasze myślenie – a dokładnie nasza interpretacja rzeczywistości (więcej o tym, jak nasze przekonania wpływają na nasze życie pisałam TUTAJ). Czasem więc trzeba uznać względność rzeczywistości i radykalnie zakwestionować swoją dotychczasową wizję świata. Nieraz będzie to wymagało uznania, że nasze dotychczasowe idee i przekonania są warte porzucenia. To może być trudne, ale bywa niezbędne do proaktywnego, odważnego kształtowania swojego żcyia. Jednocześnie, tylko dzięki temu odzyskamy energię i uwagę, które możemy przekierować na obszary do tej pory zaniedbywane, w których prawdopodobnie tkwi prawdziwy potencjał naszego szczęścia. Obszary, które są w zasięgu naszej kontroli, choć do tej pory tego nie dostrzegałyśmy i w to nie wierzyłyśmy.

Na przykład – może okazać się, że nie warto cierpieć z powodu tego, że nie możemy zmienić kogoś bliskiego na swoją modłę (bo nie mamy takich możliwości, zmiana każdego człowieka jest jego indywidualną decyzją, my tego zrobić za kogoś nie możemy) ale za to możemy wprowadzać realne zmiany w kwestii swojej pracy, realizacji różnych domowych obowiązków, reagowania na to, jak inni nas traktują, stawiania zdrowych granic w relacjach.

Weź więc proszę głęboki oddech i przyjrzyj się tym sytuacjom / relacjom / okolicznościom z Twojego życia, które napawają się smutkiem i frustracją, bo, choć chciałabyś mieć w nich większy wpływ, to czujesz, że go nie masz. Z czego to wynika? Czy, gdybyś Ty była po drugiej stronie, to chciałabyś, aby inni na Ciebie wpływali tak, jak Ty chcesz teraz? A może jest to obszar, na który wpływu po prostu nie masz i warto odpuścić?

Jakie inne obszary uważasz zaś za będące poza Twoją kontrolą, które widzisz, że inni w swoim życiu (być może osoby, które Ci imponują) – kontrolują? Skoro oni potrafią na nie wpływać, to może Ty również? Może warto przekierować tu uwagę i energię? I zacząć działać?

O zdrowej proaktywności

Znasz zapewne te słowa: „Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić; Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić; I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”.

Są one kwintesencją podejścia pełnego akceptacji dla faktu, że nie możemy kontrolować wszystkiego. Chcemy więc skupić się na tym, co zmieniać możemy. I pozostajemy pełni pozytywnej wiary w to, że nauczymy się to odróżniać. Bo to chroni przed cierpieniem i marnowaniem życia na niewłaściwe wybory i działania.

Czasem uznajemy, że coś się musi samo stać, albo, że zaczniemy działać, jeśli stanie się to czy tamto… Tymczasem zdrowa, proaktywna postawa to decyzja o działaniu od razu tam, gdzie czujemy, że możemy coś zdziałać, że mamy wpływ i że to służy nam i naszej sprawie.

Rzeczywistość jest taka, że jeśli nie ogłosimy światu, że coś robimy, że mamy jakieś potrzeby, pragnienia, pomysły – to świat się o tym nie dowie. Nieraz spotykam się u innych z roszczeniową postawą: „chciałabym to czy tamto, bo jestem mądra, mam tyle i tyle kursów, dyplomów… Tymczasem złości mnie, że ktoś mniej wykwalifikowany osiąga sukces. Czemu? To takie niesprawiedliwe…”

A dlaczego tak się dzieje? Bo ta osoba działa. Działając zaś – uczy się, zdobywa doświadczenie. Warto zwrócić na to uwagę i nauczyć się, że tylko działanie może przynieść efekty.

Bycie proaktywnym to też uważanie na to, co sprzyja naszej idei / potrzebom / planom.

Mamy ograniczoną uwagę, nie jesteśmy w stanie wyłapywać z otoczenia wszystkich informacji i cała masa nam umyka. Poprzez odpowiednie skierowanie uwagi, poprzez nastawienie, że chcę zrobić coś konkretnego, wysyłamy sygnał do umysłu, na czym chcemy się skupiać. Będzie on wtedy szybciej wyłapywał z rzeczywistości (z gazet, radia, telewizji, rozmów w innymi) informacje, które będą sprzyjały naszemu celowi. Przez ten filtr będą przepływały rzeczy zgodne z tym, o czym myślimy. Niektórzy nazywają to prawem przyciągania, ale także w psychologii poznawczej znajdziemy badania mówiące, że jest to kwestia właśnie naszej uwagi. I zdrowa proaktywność z tym się wiąże.

Czy jest coś takiego w Twoim życiu, co czujesz, że bardzo chciałabyś zrobić? Jak możesz zdobyć więcej informacji, jakie kroki należy podjąć (takie wykonalne dla Ciebie, w obszarze Twoich możliwości) by zacząć działać i osiągnąć zamierzony efekt?

Już teraz, od dzisiaj, skup się tylko na tym, na co możesz wpływać. Nie czekaj na idealny moment, nie czekaj, aż ktoś powie Ci, co masz zrobić. Nie czekaj, aż ktoś Ci Twoje życie zabierze i zmieni na swoją modłę. Działaj. Wychodź z inicjatywą.

Dokonaj wyboru: czy chcesz dalej cierpieć czy wreszcie działać i mieć efekty? Jesteś wolna w tym wyborze. To naprawdę zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Jeśli wiesz już, jak wygląda twoje tu i teraz, ale nie do końca wiesz, co chcesz osiągać w swoich obszarach wpływu – to to jest moment, w którym zaczynamy patrzeć w przyszłość i zastanawiać się, jaka jest Twoja wizja szczęśliwego i spełnionego życia. Więcej o tworzeniu wizji – już w kolejnym artykule:)

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnego artykułu, który pomoże Ci stworzyć wizję życia Twoich marzeń – koniecznie zapisz się na Newsletter!
(formularz w stopce strony)

 

 

 

Małgosia Pawlińska – psycholog, certyfikowana międzynarodowo Life&Business Coach (ECPC, ACC ICF), licencjonowana konsultantka MTQ48 (Kwestionariusz Odporności Psychicznej). Pomaga Kobietom rozwijać odporność psychiczną i przedsiębiorczą naturę. Bez nadmiernego samokrytycyzmu, ograniczającego perfekcjonizmu i stresu. Z odwagą do sięgania po więcej i realizowania w pełni swojego potencjału.

ps. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania i będę dla Ciebie dalej pisała, jeśli dasz znać – jakie zagadnienia Cię interesują? Czekam na Twój komentarz:)

Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares