Zaprojektuj swoje życie z głową! Część 3 / Jak stworzyć wizję siebie i swojego życia, by miała ona szanse się spełnić?
9 maja 2018

Zaprojektuj swoje życie z głową! Część 4: Jak nie bać się zmiany i mieć pozytywne podejście do wyzwań?

Droga Czytelniczko, witam Cię w ponownie, w artykule, w którym przybliżę Ci kolejne „przykazanie szczęśliwej i spełnionej kobiety” 🙂 Po dokładnej analizie życia i zbudowaniu wizji  (którą mam nadzieję, udało Ci się stworzyć dzięki lekturze poprzedniego artykułu) – pora dowiedzieć się: jak radzić sobie ze strachem przed zmianą?

Czemu teraz poruszam właśnie ten temat? Ponieważ, Kochana, czeka Cię zmiana! Chcąc bowiem zrealizować swoją wizję – potrzebujesz zacząć działać, a to nieodłącznie ze zmianą się wiąże.  Tymczasem przykazanie czwarte szczęśliwej i spełnionej kobiety mówi, że kobieta taka nie boi się wyzwań i ma do nich pozytywne podejście. Nie boi się więc także zmiany. Jeśli więc pragniesz stać się taką kobietą – zachęcam do dalszej lektury (artykuł zaś, który wymienia wszystkie 10 przykazań szczęśliwej i spełnionej kobiety znajdziesz TUTAJ).

“Jeśli chcesz poczuć radość ze zwycięstwa, bądź otwarty na wyzwania”

Powyższe słowa wypowiedział George S. Patton. Niosą one w sobie prawdę, że tylko działając i będąc otwartym na to, co przytrafia nam się na drodze do celu, możemy osiągać sukces, zwycięstwo. A otwartość ta to nic innego jak szukanie w nowych sytuacjach szans, a nie traktowanie ich jak zagrożeń.

Nie bój się, nie chodzi tu absolutnie o uzależnienie od adrenaliny czy o celową, nadmierną ekspozycję na stres. Nie zachęcam bowiem do ciągłego inicjowania „rewolucji życiowych”, raczej do większej elastyczności i ciekawości nowych rzeczy. Chodzi o to, by zachęcić Cię do rozwoju w tym obszarze, by zminimalizować negatywne skutki nadmiernego lęku przed wyzwaniami. A bardzo polecam taki rozwój osobom, które wyzwania traktują jako zagrożenie, niechciany krok z nieznane, coś, czego należy unikać.

Czemu jeszcze warto rozwijać się w tym obszarze? Niechęć do wyzwań rodzi lęk przed porażką i postrzeganie wyzwań (i wszelkich przeszkód) jako czegoś ostatecznego. Zbytni lęk powoduje zaś zniechęcenie do dalszej nauki, zaprzestawanie działania po negatywnych wynikach, spadek poczucia własnej wartości, nadmierne przejmowanie się opinią innych. Ostatecznie zaczynamy unikać w ogóle wszystkiego, co NOWE – kolegów, zadań, pracy, a nawet… dania w restauracji. Jak więc sama widzisz, pozostawienie spraw samych sobie, powoduje coraz większe problemy. Dlatego gorąco Cię zachęcam, by uważnie przyjrzeć się Twojemu podejściu do wyzwań, jakie stawia Ci życie.

CO MOŻESZ STRACIĆ, A CO MOŻESZ ZYSKAĆ?

Jeden z czterech filarów modelu Odporności Psychicznej to filar: PODEJŚCIE DO WYZWAŃ. Jest on równie ważny, jak trzy pozostałe: pewność siebie, kontrola i zaangażowanie. Rozwijanie zatem pozytywnego podejścia do wyzwań przekłada się na wzmacnianie naszej odporności psychicznej, a także na wzrost wyników w pozostałych filarach, ponieważ są one ze sobą mocno sprzężone.

Definicyjnie filar związany z wyzwaniami odnosi się do OPINII JEDNOSTKI na temat tego, co wyzwanie może jej zaoferować. Zauważ więc, że to zależy od Twojego nastawienia, Twoich myśli i przekonań. A na to możesz wpływać! (jak pracować nad zmianą przekonań, pisałam TUTAJ). Dobrym sposobem na zmianę myślenia jest również praca nad zmianą perspektywy w myśleniu i kierowaniu uwagi na inne kwestie niż dotychczas. Gdy moje klientki, zmagając się z lękiem przed nowością, wymieniają potencjalne zagrożenia i skupiają się na tym: „co mogą stracić?” lubię zapytać je: „a co możesz ZYSKAĆ?

Wszyscy boimy się zmian, bo zazwyczaj myślimy o nich w aspekcie utraty czegoś, co już znamy, czegoś dobrego. Jednak zauważ, bez zmiany nie miałyby końca też rzeczy złe, np. depresja, kłótnie, choroby… Zmiana może zatem przynieść coś dobrego, warto więc szukać potencjalnych szans. Bądź pozytywnie nastawiona, eksperymentuj.. Ciesz się na zmianę, bo to szansa na poprawę i na Twój rozwój!

Kolejną rzeczą, którą możemy dzięki działaniu, podejmowaniu wyzwań i zmianie zyskać jest… ODNALEZIENIE SENSU ŻYCIA. Według Viktora Frankla, wybitnego psychoterapeuty, raczej ODKRYWAMY niż wymyślamy nasze życiowe posłannictwo. Powinniśmy więc jak najwięcej doświadczać i dowiadywać się z tych doświadczeń, w czym jesteśmy wyjątkowi. Każdy ma w życiu powołanie, właściwą sobie misję. Dlatego nikogo nie można zastąpić ani też powtórzyć niczyjego życia. A jakie jest Twoje powołanie? Może warto podjąć wyzwanie przeżycia życia w pełni (odważnie, nie bojąc się zmiany) by się tego dowiedzieć?

JAK NIE BAĆ SIĘ ZMIANY?

Często lęk przed zmianą wiążę się z tym, że tracimy kontrolę i gubimy się w swoich emocjach. Nie wiemy tak do końca, co się dzieje, jak długo zmiana potrwa. Na dodatek nie wiemy, jakie przyniesie efekty. W oswajaniu tego lęku pomóc może świadomość etapów, jakie składają się na zmianę. Wówczas łatwiej będzie nam się rozeznać, na jakim etapie jesteśmy, jakie emocje mają prawo temu towarzyszyć i nie powinny nas niepokoić (nawet, jeżeli są nieprzyjemne). Łatwiej będzie nam również w zmianie wytrwać, nie poprzestać w trudach i cieszyć się z owoców owej zmiany.

Proces zmiany (a także nabywania wszelkich nowych kompetencji) składa się zazwyczaj z czterech etapów:

NIEŚWIADOMA NIEKOMPETENCJA

Pierwszy z nich, zwany „Nieświadomą niekompetencją” wyraża taki stan, w którym nie jesteśmy świadomi, że moglibyśmy funkcjonować inaczej, niż dotychczas. Nie czujemy się jednak ze swoją codziennością komfortowo, nieraz cierpimy. Osądzamy otaczającą nas rzeczywistość, nie mamy poczucia sprawstwa, jeśli chodzi o jakość naszego życia. Trwamy w przekonaniach, które „uzasadniają” status quo, jak: „tak to już jest na świecie”, „nic nie da się z tym zrobić” itd. Jesteśmy zwyczajnie nieświadomi, że my (tak, właśnie my!) możemy żyć lepiej, pełniej i że to zależy od nas samych!

W tym stadium żyjemy w pewnej rutynie, przyzwyczajeniu. Właśnie dlatego, że wyłącza nam się świadomość, tracimy radosne poczucie, że żyjemy pełnią życia. Brakuje nam nie tylko wiedzy, ale także umiejętności, by tą smutną rzeczywistość zmienić, by poprawić swoje samopoczucie.

Tymczasem przyjrzenie się swojemu życiu w tym kontekście może nam pozwolić na uświadomienie sobie, czego nam brakuje. Wiem, że wiele osób woli trwać w nieświadomości, „bo jak się nie wie, że czegoś się nie ma, to mniej boli”.

Ale czy tak jest faktycznie? Wiedząc, że czegoś chcemy, wiedząc, czego konkretnie, łatwiej nam to zdobyć. Wówczas nasze życie odmieni się na zawsze i to w pożądanym kierunku. Poczujemy energię, poczujemy, jak ogromny wpływ mamy na swoje życie. Przerwiemy marazm szarej codzienności. I nad tym podpunktem pracowałyśmy właśnie w trzech poprzednich artykułach 😉 Jeśli więc czytałaś je uważnie, to prawdopodobnie przeszłaś już, co najmniej, na etap drugi zmiany, którym jest…

ŚWIADOMA NIEKOMPETENCJA

Jeśli przyznamy się sami przed sobą, że chcemy zmiany, to wchodzimy w etap drugi. Do etapu czwartego będą wzloty i upadki, jednak już teraz mogę Cię zapewnić, że podejmując wyzwanie wejścia na drogę zmiany, możesz być pewna, że ta zmiana prędzej czy później nastąpi. Powiem więcej – jest ona nieunikniona. I Ty masz w sobie wystarczający potencjał, by ją zrealizować.

Gdy już doszłaś do tego etapu w ramach procesu zmiany, przeszłaś przez etap „diagnostyczny”. Przyjrzałaś się, co w Twoim życiu jest silnie zrutynizowane, pozbawione refleksji, prawdopodobnie tym „blokując” Cię w rozwoju. W tym etapie wchodzi  silnie do akcji nasza emocjonalność. Przejście na ten „stopień” to nic innego jak uświadomienie sobie, że „brakuje nam” czegoś, by być w pełni szczęśliwym. Zaczynamy rozumieć, że w jakimś zakresie jesteśmy „niekompetentni”. Bądźmy szczerzy – posiąść taką świadomość „braku” to nic przyjemnego. Towarzyszy temu emocjonalny dyskomfort, frustracja, a także – niecierpliwość, by te uczucia jak najszybciej minęły. Ma to swoje dobre i złe strony. Z dobrych – rodzi się w nas motywacja, by się negatywnych uczuć pozbyć, więc pragniemy wiedzy, wyrażamy gotowość do uczenia się nowych rzeczy, chętnie jak najszybciej podjęlibyśmy już jakieś działania. Jednak (druga strona medalu), jest to typ motywacji ucieczkowej, a ta nie zawsze wspiera nas w najlepszych decyzjach. Chcąc uwolnić się od negatywnych emocji, często podejmujemy decyzje w oparciu o informacje przypadkowe, próbujemy za szybko sami wiedzę zastosować w życiu, a ta nie przekłada się wprost na umiejętności. Ryzykujemy, że za szybko obrawszy drogę, niekoniecznie zaczniemy podążać właściwą. A to łatwo grozi poddaniem się i zaniechaniem dalszych prób. Emocje mogą niestety stłumić naszą przytomność i intuicję w wyborze właściwego rozwiązania.

Jednak samo podjęcie nowego działania jest ważne. Czasem lepiej robić coś, niż nic. Jakby nie patrzeć, rozwijamy już w ten sposób swoją wiedzę, świadomość, „próbujemy się” w nowych działaniach, rozkręcamy zatem spiralę zmian. Warto jednak wiedzieć o „pułapkach” tego etapu, by nie poddać się za szybko, nie zarzucić planów. Na tym etapie dobrze mieć w sobie jasno zarysowaną wizję – co chcemy w wyniku zmiany, do czego dążymy. Dlatego tak mocno Cię do stworzenia takiej wizji zachęcam.

Na początku często to, co robimy po raz pierwszy, robimy źle. Daj sobie do tego prawo! Jedyne co, to pilnuj, by „upadać do przodu”. W tym także pomocne jest patrzenie w przyszłość, przypominanie sobie, do czego dążysz, co wspaniałego będziesz miała, jak po kolejnych upadkach zaczniesz się podnosić i robić kolejne kroki. Aby wesprzeć proces na tym etapie, celebruj każdy, choćby najmniejszy sukces. Ciesz się, jak widzisz jakąkolwiek poprawę. Wspieraj się w chwilach zwątpienia, bądź dla siebie dobra i wyrozumiała.

ŚWIADOMA KOMPETENCJA

W końcu, metodą prób i błędów – weszłyśmy na etap trzeci zmiany – Świadomej kompetencji. Jest on już znacznie przyjemniejszy, ale i w nim kryją się „niespodzianki”, o których warto wiedzieć, by proces zmiany mógł trwać dalej przynosząc oczekiwane efekty.

Gdy nie poddamy się za wcześnie (a wierzę, że będąc przygotowaną na trudności, łatwiej było Ci na etapie drugim wytrwać) wówczas, prędzej czy później, nadchodzi czas i miejsce, w którym z radością stwierdzisz, że czujesz w sobie pewność, że w końcu podążasz właściwą ścieżką. Kolejne kroki na niej nabierają tempa, pewności, coraz świadomiej rozwijasz nowe działania, modyfikujesz „pod siebie”, szukasz własnych rozwiązań. Lęk przed porażką jest coraz mniejszy, a satysfakcja z działania coraz większa!

Wiadomo, dalej musisz być systematyczna i cierpliwa, jednak satysfakcja z widocznych zmian dodaje Ci sił i energii. Czujesz całą sobą, że warto dane działania dopracowywać, powtarzać, bo to prowadzi Cię we właściwym kierunku. No i tu może czaić się pułapka. Łatwo jest nam osiąść na laurach. Dlatego pielęgnuj w sobie wzmacnianie przez samo doświadczenie, szukaj jego przyjemnych stron. Przypominaj sobie, jaką radość sprawiały Ci pierwsze kroki i, że teraz, wyrabiasz w sobie nawyk, by nie poszły one na marne. Nie rezygnuj z regularnych praktyk w odniesieniu do nowych zachowań, bo łatwo w chwili nieuwagi wpaść znów w stare tory. Zauważysz na tym etapie najprawdopodobniej, że choć świat się nie zmienił za bardzo – to Ty owszem. Inaczej doświadczasz, inaczej podejmujesz ważne dla Ciebie decyzje, lepiej radzisz sobie ze stresem, bronisz tego, co dla Ciebie ważne, a prędzej odpuszczasz sprawy nieistotne. Lepiej odróżniasz, na co w swoim życiu masz wpływ, a na co – niekoniecznie.

NIEŚWIADOMA KOMPETENCJA

Jeśli będziesz wytrwale pielęgnować w sobie ten stan, wciąż „dopracowywać” nowe umiejętności, tak, by stać się w nich ekspertem – wówczas przejdziesz na etap czwarty zmiany – Nieświadomej kompetencji. Będziesz wówczas wiedziała, że daną kompetencję posiadasz, ale nie będziesz już musiała jej „kontrolować”, „analizować”. Odtąd będziesz ją wykonywać automatycznie.

I właśnie takich zmian – realizujących wizje Twojego wymarzonego życia, przynoszących trwałe, nowe, zdrowe i wspierające Cię nawyki – Ci życzę!

Wiadomo, że samo opanowanie lęku przed porażką nie sprawia, że ona nigdy nie wystąpi. Dlatego już kolejnym artykule będziemy rozwijały kolejny aspekt związany z działaniem i realizowaniem wizji swojego życia marzeń: Jak radzić sobie z porażką i trudnościami?

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnego artykułu, który pomoże Ci stworzyć wizję życia Twoich marzeń – koniecznie zapisz się na Newsletter! (formularz w stopce strony)

 

 

 

Małgosia Pawlińska – psycholog, certyfikowana międzynarodowo Life&Business Coach (ECPC, ACC ICF), licencjonowana konsultantka MTQ48 (Kwestionariusz Odporności Psychicznej). Pomaga Kobietom rozwijać odporność psychiczną i przedsiębiorczą naturę. Bez nadmiernego samokrytycyzmu, ograniczającego perfekcjonizmu i stresu. Z odwagą do sięgania po więcej i realizowania w pełni swojego potencjału.

ps. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania i będę dla Ciebie dalej pisała, jeśli dasz znać – jakie zagadnienia Cię interesują? Czekam na Twój komentarz:)



Dodaj komentarz
Shares
Shares